Poważna kontuzja lidera Wisły Płock. To wymusi aktywność na rynku transferowym

Potwierdziły się obawy trenera Adama Majewskiego. Dani Pacheco doznał poważnej kontuzji i będzie pauzował przez ok. trzy miesiące. To poważny problem Wisły Płock.

Niestety zanosi się na poważniejszą kontuzję. Wypadł mu bark i to dwukrotnie. O ile za pierwszym razem został nastawiony, o tyle za chwilę doszło do kolejnego urazu. Obym nie wykrakał, ale zanosi się na operację i kilkumiesięczną przerwę – mówił trener Adam Majewski bezpośrednio po meczu (na konferencji prasowej).

Dani Pacheco nie dokończył piątkowego meczu Wisły Płock w Krakowie z powodu kontuzji barku.

Szczegółowe badania potwierdziły obawy szkoleniowca. W poniedziałek klub poinformował, że Hiszpan zwichnął bark i będzie pauzował przez ok. trzy miesiące.

Jak czytamy: prosto ze stadionu w Krakowie Pacheco udał się do szpitala. Po wykonaniu pełnej diagnostyki stwierdzono u niego zwichnięcie barku, konieczność przeprowadzenia operacji i około trzymiesięcznej przerwy w grze.

– Dla nas to problem, bo musimy jak najszybciej znaleźć zastępstwo – mówił Majewski.

To oznacza, że Wisła wkrótce powinna być bardzo aktywna na rynku transferowym, by załatać dziurę, a w zasadzie wyrwę w środku pola.

Pacheco jest kluczowym piłkarzem “Nafciarzy”. Gra w tym zespole od sezonu 2024/25. Jego brak w najbliższych tygodniach może być bardzo odczuwalny.

Potwierdziły się obawy trenera Adama Majewskiego. Dani Pacheco doznał poważnej kontuzji i będzie pauzował przez ok. trzy miesiące. To poważny problem Wisły Płock. Niestety zanosi się na poważniejszą kontuzję. Wypadł mu bark i to dwukrotnie. O ile za pierwszym razem został nastawiony, o tyle za chwilę doszło do kolejnego urazu. Obym nie wykrakał, ale zanosi się…

Potwierdziły się obawy trenera Adama Majewskiego. Dani Pacheco doznał poważnej kontuzji i będzie pauzował przez ok. trzy miesiące. To poważny problem Wisły Płock. Niestety zanosi się na poważniejszą kontuzję. Wypadł mu bark i to dwukrotnie. O ile za pierwszym razem został nastawiony, o tyle za chwilę doszło do kolejnego urazu. Obym nie wykrakał, ale zanosi się…