Przewrotny mecz. Pierwszy gospodarz poza mundialem

W pierwszej połowie meczu Maroko miało duży problem i praktycznie nie stwarzało sytuacji podbramkowych. Po przerwie zadało jednak ciosy na 3:0, które zdecydowały o awansie do ćwierćfinału i odpadnięciu Kanady.

Mecz musiał wywołać duże poruszenie w Kanadzie. Jeden z gospodarzy mistrzostw świata 2026 zagrał o historyczny awans do ćwierćfinału. Przeciwnikiem było Maroko, które zdążyło już wyeliminować Holandię czy zremisować z Brazylią. W poprzednich mistrzostwach afrykańska drużyna była aż w półfinale, jednak zakończyła turniej bez medali. A apetyt rośnie w miarę jedzenia.

Na początku meczu za rozgrywanie zabrała się drużyna z Maroka. W zestawieniu z podopiecznymi Jessego Marcha była faworytem. Inna sprawa, że w tych wymianach podań brakowało rytmu i dokładności. Kanada miała wcześniej szansę na pokonanie bramkarza przeciwnika. Jonathan David nie pokonał w pojedynku Yassine’a Bounou. W 11. minucie była kolejna rewelacyjna okazja do pokonania Bono, jednak Tani Oluwaseyi trafił w nogi już rozgrzanego bramkarza.

Drużyna z Ameryki Północnej pozostawała konkretniejsza w ofensywie i w 18. minucie postraszyła strzałem Alistraira Johnstona po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Jakby problemów Maroka było mało, to w 22. minucie straciło najgroźniejszego napastnika Ismaela Saibariego. Za kontuzjowanego gracza wszedł Soufiane Rahimi.

Poziom meczu załamywał, w czym była największa wina Maroka. Nawet nie stwarzało sytuacji podbramkowych, a najlepszym podsumowaniem usypiającej, pierwszej połowy była przepychanka Richiego Laryei z Achrafem Hakimim, która została wyceniona przez sędziego Michaela Olivera na napomnienie żółtym kartonikiem dla obu zawodników. W sumie żółtych kartek do przerwy było sześć, czyli dokładnie tyle ile doliczonych minut.

Maroko przebudziło się w przerwie, a bramka na 1:0 padła po sprytnym rozegraniu rzutu wolnego w 50. minucie. Faworyt prowadził, choć mało to zapowiadało. Azzedine Ounahi przyczaił się przed polem karnym i pokonał Maxime’a Crepeaua uderzeniem po ziemi. Podawał do niego przytomnie Achraf Hakimi.

Maroko mogło grać na posiadanie piłki i pilnować prowadzenia. Z kolei Kanada miała czego żałować, ale nie mogła rozpamiętywać niepowodzeń, a musiała gonić rywali. Sytuacji podbramkowych było jednak mniej niż na początku meczu i Yassine Bounou nie musiał bronić. W 78. minucie Kanada miała szansę na wyrównanie z rzutu wolnego, ale Jonathan David przestrzelił z bardzo dogodnej pozycji.

W pierwszej połowie meczu Maroko miało duży problem i praktycznie nie stwarzało sytuacji podbramkowych. Po przerwie zadało jednak ciosy na 3:0, które zdecydowały o awansie do ćwierćfinału i odpadnięciu Kanady. Mecz musiał wywołać duże poruszenie w Kanadzie. Jeden z gospodarzy mistrzostw świata 2026 zagrał o historyczny awans do ćwierćfinału. Przeciwnikiem było Maroko, które zdążyło już wyeliminować Holandię czy…

W pierwszej połowie meczu Maroko miało duży problem i praktycznie nie stwarzało sytuacji podbramkowych. Po przerwie zadało jednak ciosy na 3:0, które zdecydowały o awansie do ćwierćfinału i odpadnięciu Kanady. Mecz musiał wywołać duże poruszenie w Kanadzie. Jeden z gospodarzy mistrzostw świata 2026 zagrał o historyczny awans do ćwierćfinału. Przeciwnikiem było Maroko, które zdążyło już wyeliminować Holandię czy…