Polacy nigdy tyle nie wydali. Czy ma to sens
- by Shiloh Dynasty
- 5
Kluby Ekstraklasy płacą coraz większe sumy odstępnego i gwarantują zawodnikom coraz lepsze zarobki. Ci, na których wydawane są największe pieniądze, powinni w teorii gwarantować największą jakość. Ale czy rzeczywiście tak jest?
Znasz osobę, która lokalnie działa dla dobra sportu? Może świetnego nauczyciela WF, trenera niewielkiego klubu? Zgłoś kandydata/kandydatkę w plebiscycie WP SportoweFakty!
Sezon 2025-26 jest rekordowy pod względem wydatków w Ekstraklasie. Oczywiście, przoduje Widzew Łódź, który wydał tyle pieniędzy, co reszta ligi razem wzięta. Jedenaście klubów w trakcie obecnej edycji pobiło swoje rekordy transferowe. Tylko Lechia Gdańsk, Cracovia, Piast Gliwice, Górnik Zabrze, Zagłębie Lubin, Arka Gdynia i Bruk-Bet Termalica Nieciecza nie sięgnęły do portfela najgłębiej w historii.
Spośród osiemnastu ekstraklasowych klubów aż czternaście wydało rekordowe pieniądze na zawodników ofensywnych. Wyjątek od tej reguły zrobiły: Cracovia (Virgil Ghita – milion euro), GKS Katowice (Mateusz Kowalczyk – milion euro), Korona Kielce (Tamar Svetlin – 0,8 mln euro) oraz Bruk-Bet Termalica Nieciecza (Joona Toivio – 0,25 mln euro).
Wspomniani zawodnicy nie są oczywiście najdroższymi piłkarzami na swoich pozycjach w historii Ekstraklasy. Tu znowu w kilku kategoriach przoduje Widzew. Łodzianie mogą pochwalić się najdroższym skrzydłowym (Osman Bukari – 5,5 mln euro), środkowym obrońcą (Przemysław Wiśniewski – 3,1 mln euro), prawym defensorem (Carlos Isaac – 1 mln euro) i ofensywnym pomocnikiem (Emil Kornvig – 3 mln euro).
Najdroższego napastnika w historii ligi ma Legia Warszawa – za Miletę Rajovicia zapłaciła 3 miliony euro. Wojskowi zapłacili też najwięcej za lewego obrońcę – Ruben Vinagre kosztował 2,3 mln euro, oraz defensywnego pomocnika – Bartosz Slisz kosztował 1,5 mln euro. Najdroższym bramkarzem w dziejach Ekstraklasy może pochwalić się Raków Częstochowa, który zapłacił za Vladana Kovacevicia okrągły milion euro. Najdroższym skrzydłowym jest Sam Greenwood, którego Pogoń Szczecin sprowadziła za dwa miliony euro.
Co ciekawe, polskie kluby najrzadziej i najmniej płacą za bramkarzy. Kwota wydana na Kovacevicia nie rzuca na kolana. W tym sezonie do naszej ligi trafili jeszcze Otto Hindrich oraz Veljko Ilić, za których Legia i Widzew zapłacili kolejno 600 i 500 tysięcy euro. Pół miliona euro jest kwotą, która widnieje choćby przy nazwisku… Grzegorza Szamotulskiego, który 25 lat temu przeszedł do Amiki Wronki. Za takie same pieniądze Legia sprowadziła 16 lat temu Marijana Antolovicia.
Kluby Ekstraklasy płacą coraz większe sumy odstępnego i gwarantują zawodnikom coraz lepsze zarobki. Ci, na których wydawane są największe pieniądze, powinni w teorii gwarantować największą jakość. Ale czy rzeczywiście tak jest? Znasz osobę, która lokalnie działa dla dobra sportu? Może świetnego nauczyciela WF, trenera niewielkiego klubu? Zgłoś kandydata/kandydatkę w plebiscycie WP SportoweFakty! Sezon 2025-26 jest rekordowy pod względem…
Kluby Ekstraklasy płacą coraz większe sumy odstępnego i gwarantują zawodnikom coraz lepsze zarobki. Ci, na których wydawane są największe pieniądze, powinni w teorii gwarantować największą jakość. Ale czy rzeczywiście tak jest? Znasz osobę, która lokalnie działa dla dobra sportu? Może świetnego nauczyciela WF, trenera niewielkiego klubu? Zgłoś kandydata/kandydatkę w plebiscycie WP SportoweFakty! Sezon 2025-26 jest rekordowy pod względem…