Lewandowski to gigant. Świat czegoś takiego nie widział
- by Shiloh Dynasty
- 6
W prawdopodobnie swoim pożegnalnym El Clasico Robert Lewandowski odegrał symboliczną rolę. Przez lata jednak światła jupiterów największych piłkarskich scen padały właśnie na niego, a on błyszczał mocniej niż ktokolwiek, kiedykolwiek i gdziekolwiek.
Niedzielny mecz Barcelona – Real (2:0) zostanie zapamiętany przez pryzmat tego, że “Duma Katalonii” pierwszy raz zapewniła sobie mistrzostwo w bezpośrednim meczu z “Królewskimi”. Więcej TUTAJ.
Swój udział w tym historycznym wyczynie miał Robert Lewandowski, który przy okazji został w niedzielę najbardziej utytułowanym piłkarzem wszech czasów pięciu najmocniejszych lig Europy. W samym meczu z Realem “Lewy” odegrał jednak marginalną rolę.
W swoim prawdopodobnie ostatnim El Clasico dostał od Hansiego Flicka symboliczny kwadrans i nie zaznaczył w nim swojej obecności. Nie było to zejście z największej piłkarskiej sceny, jakiego moglibyśmy się spodziewać po “Królu Klasyków”.
Zbigniew Boniek oddał Lewandowskiemu tytuł “Bello di notte” (wł. “Piękność nocy”), bo ten potrafił błyszczeć na wielkiej scenie w świetle jupiterów. “Zibi” zrobił to po “czteropaku” wpakowanym przez “Lewego” Realowi Madryt w Lidze Mistrzów, ale nie tylko w Champions League wszystkie światła padały na niego.
Istnieją w świecie futbolu rywalizacje, które rozpalają kibicowskie umysły bardziej niż inne. Mecze, do których odlicza się dni, a z pierwszym gwizdkiem cały świat przestaje istnieć. Piłkarskie klasyki, na które zwrócone są oczy całego globu, a nie tylko fanów zainteresowanych klubów.
I brzmi to nieprawdopodobnie, ale jest prawdziwe: Lewandowski w takich klasykach strzelił najwięcej goli w historii (38). Więcej niż ktokolwiek, kiedykolwiek i gdziekolwiek. Wzięliśmy pod uwagę najbardziej prestiżowe rywalizacje klubowe w Europie (lista na dole artykułu), zsumowaliśmy zdobycze bramkowe poszczególnych piłkarzy i okazało się, że nikt nie ma pokaźniejszego dorobku od Polaka.
Dla Der Klassikera, czyli rywalizacji Bayernu z Borussią – najważniejszej we współczesnym fussballu – “Lewy” znaczy tyle, ile Leo Messi dla El Clasico. W 40 występach w niemieckim klasyku strzelił 32 gole, co jest oczywiście najlepszym wynikiem w historii. Nie tylko Der Klassikera, ale w ogóle największą zdobyczą jednego piłkarza w jakimkolwiek klubowym klasyku.
W prawdopodobnie swoim pożegnalnym El Clasico Robert Lewandowski odegrał symboliczną rolę. Przez lata jednak światła jupiterów największych piłkarskich scen padały właśnie na niego, a on błyszczał mocniej niż ktokolwiek, kiedykolwiek i gdziekolwiek. Niedzielny mecz Barcelona – Real (2:0) zostanie zapamiętany przez pryzmat tego, że “Duma Katalonii” pierwszy raz zapewniła sobie mistrzostwo w bezpośrednim meczu z “Królewskimi”.…
W prawdopodobnie swoim pożegnalnym El Clasico Robert Lewandowski odegrał symboliczną rolę. Przez lata jednak światła jupiterów największych piłkarskich scen padały właśnie na niego, a on błyszczał mocniej niż ktokolwiek, kiedykolwiek i gdziekolwiek. Niedzielny mecz Barcelona – Real (2:0) zostanie zapamiętany przez pryzmat tego, że “Duma Katalonii” pierwszy raz zapewniła sobie mistrzostwo w bezpośrednim meczu z “Królewskimi”.…