Nie da się wygrać, kiedy pół drużyny robi podwórkowe błędy
- by Shiloh Dynasty
- 2
Szwedzi wybili nam futbol z głowy. Z reprezentacji Polski uszło powietrze jak z dziurawej dętki. Problemem naszej kadry nie jest niestety jedynie brak formy Lewandowskiego. Problemem jest totalna niestabilność. Totalna, bo dotyczy wszystkiego.
Po dwóch meczach tegorocznej Ligi Narodów nie wiemy niczego. Nawet nie wiemy, czy naprawdę jesteśmy takimi dziadami, czy tylko dziadów udajemy.
Bo przecież są takie momenty, że nasi piłkarze naprawdę pięknie grają. Tak jak przed przerwą w meczu ze Szwecją. A później wracają na boisko, ale widzimy, że ktoś nam ich podmienił.
Gramy niesamowicie nierówno. Nawet gdy prowadzimy grę, potrafimy totalnie utracić kontrolę nad meczem. Jak to jest, że silnik, który momentami tak dobrze pracuje, że wszyscy biją brawo, nagle dusi się i krztusi. I zupełnie gaśnie. Dlaczego? Nikt nie wie.
Nie zdziwię się, jeśli okaże się, że dwa najbliższe mecze Jan Urban będzie grał o utrzymanie posady. Choć jeszcze kilka dni temu wydawało mi się to absurdalne. Niestety, trudno powiedzieć, że reprezentacja się rozwija. Kiedy przegraliśmy w marcu awans do mundialu ze Szwedami, mieliśmy poczucie, że to było niesprawiedliwe. Po poniedziałkowym laniu ręce opadają.
Po drugim golu Szwedzi zgasili nam światło. Najgorzej, że po tej reprezentacji nie widać wiary w siebie, raczej zrezygnowanie. Ale nawet się nie dziwię, bo jak tu wygrać, kiedy pół drużyny robi podwórkowe błędy?
Trudno nie zadać pytań o pomysł selekcjonera, o wybory, o taktykę. Przyznam, że też nie rozumiem, dlaczego znów zmieniliśmy ustawienie na trójkę stoperów, skoro w poprzednim meczu – w ustawieniu z czterema obrońcami – udało się nie stracić gola. Dlaczego świetny z Bośnią Kacper Potulski idzie na ławkę rezerwowych? Albo po co wchodzi w 88. minucie meczu Robert Lewandowski? Nabija sobie licznik występów czy jak?
Ale nie tylko o przyszłość Jana Urbana tu chodzi. Jestem przekonany, że jak się histeria w mediach nakręci, to prezes Kulesza wyrzuci z sań Urbana dziennikarzom na pożarcie. Skoro zrobił wcześniej to samo ze swoim kumplem Michałem Probierzem, to przyciśnięty do muru i tym razem się nie zawaha. Bo woli sam przetrwać. Takie są wilcze prawa w PZPN.
Szwedzi wybili nam futbol z głowy. Z reprezentacji Polski uszło powietrze jak z dziurawej dętki. Problemem naszej kadry nie jest niestety jedynie brak formy Lewandowskiego. Problemem jest totalna niestabilność. Totalna, bo dotyczy wszystkiego. Po dwóch meczach tegorocznej Ligi Narodów nie wiemy niczego. Nawet nie wiemy, czy naprawdę jesteśmy takimi dziadami, czy tylko dziadów udajemy. Bo przecież…
Szwedzi wybili nam futbol z głowy. Z reprezentacji Polski uszło powietrze jak z dziurawej dętki. Problemem naszej kadry nie jest niestety jedynie brak formy Lewandowskiego. Problemem jest totalna niestabilność. Totalna, bo dotyczy wszystkiego. Po dwóch meczach tegorocznej Ligi Narodów nie wiemy niczego. Nawet nie wiemy, czy naprawdę jesteśmy takimi dziadami, czy tylko dziadów udajemy. Bo przecież…