Wydali ponad 300 mln funtów, są na dole tabeli. “Bez paniki”

Tottenham rozpoczął sezon w fatalnym stylu. Po wydaniu latem ponad 300 mln funtów londyńczycy przegrali oba mecze Premier League, nie strzelili gola i zajmują ostatnie miejsce w tabeli.

W drugiej kolejce zespół Roberto De Zerbiego przegrał u siebie z Newcastle United 0:2. Anthony Elanga i Yoane Wissa zdobyli bramki w odstępie dziesięciu minut drugiej połowy, a wielu kibiców Spurs opuściło stadion jeszcze przed końcowym gwizdkiem. Trener Tottenhamu przekonuje jednak, że nie widzi powodów do paniki.

Obecna sytuacja jest szczególnie bolesna dla kibiców ze względu na ogromne inwestycje przeprowadzone latem. Tottenham przeznaczył ponad 300 mln funtów na przebudowę zespołu, która miała pozwolić mu wrócić do walki o europejskie puchary.

Najdroższym nabytkiem został Sandro Tonali, sprowadzony z Newcastle za 100 mln funtów. Mateus Fernandes kosztował 85 mln, Savio 75 mln, a Jan Paul van Hecke 52 mln.

Na zasadzie wolnego transferu dołączyli Marcos Senesi, Andy Robertson i Martin Dubravka. Przeciwko Newcastle zadebiutował natomiast Omar Marmoush, wypożyczony z Manchesteru City. Umowa zakłada, że przyszłego lata transfer stanie się definitywny za 60 mln funtów.

Efekt na razie jest daleki od oczekiwań. Tottenham najpierw przegrał 0:3 z Brentford, a następnie 0:2 z Newcastle. Po dwóch kolejkach ma więc zero punktów, bilans bramkowy 0:5 i zajmuje 20. miejsce.

Mimo fatalnego początku De Zerbi zachowuje spokój. Jego zdaniem wynik spotkania z Newcastle nie odzwierciedlał tego, co wydarzyło się na boisku. – Możemy poprawić się w defensywie, ale dzisiejszy wynik był niesprawiedliwy. Jestem rozczarowany, ponieważ do momentu straty pierwszego gola graliśmy lepiej od Newcastle – powiedział szkoleniowiec.

Tottenham oddał aż 17 strzałów, w tym sześć celnych, ale żadnego nie zamienił na bramkę. Newcastle potrzebowało natomiast zaledwie dwóch celnych uderzeń, aby dwukrotnie pokonać bramkarza gospodarzy.

– Zapomnijcie o wyniku. Nie jestem zły. Dobrze pracujemy, a dzisiaj mieliśmy pecha. Nie ma żadnej paniki. Wiem, dokąd zmierzamy i jaki mamy plan. Przepraszam kibiców za wynik. Musimy się poprawić, ciężko pracować na boisku i znaleźć odpowiednie połączenia między zawodnikami – przekonywał De Zerbi.

Tottenham rozpoczął sezon w fatalnym stylu. Po wydaniu latem ponad 300 mln funtów londyńczycy przegrali oba mecze Premier League, nie strzelili gola i zajmują ostatnie miejsce w tabeli. W drugiej kolejce zespół Roberto De Zerbiego przegrał u siebie z Newcastle United 0:2. Anthony Elanga i Yoane Wissa zdobyli bramki w odstępie dziesięciu minut drugiej połowy, a wielu kibiców Spurs opuściło…

Tottenham rozpoczął sezon w fatalnym stylu. Po wydaniu latem ponad 300 mln funtów londyńczycy przegrali oba mecze Premier League, nie strzelili gola i zajmują ostatnie miejsce w tabeli. W drugiej kolejce zespół Roberto De Zerbiego przegrał u siebie z Newcastle United 0:2. Anthony Elanga i Yoane Wissa zdobyli bramki w odstępie dziesięciu minut drugiej połowy, a wielu kibiców Spurs opuściło…