Czy Barcelona zgubiła w San Sebastian mistrzostwo

La Ligi nie wygrywa się w El Clasico. Losy tytuły mistrzowskiego w Hiszpanii często rozstrzygają się na peryferiach ligi, w meczach z tak przeciętnymi zespołami jak choćby Real Sociedad – pisze Dariusz Tuzimek.

W niedzielny wieczór, właśnie w San Sebastian, FC Barcelona straciła… Nie, jeszcze nie mistrzostwo. Na razie tylko trzy punkty.

Jakie będą tego konsekwencje? Na razie wiadomo tyle, że Real Madryt zbliżył się w tabeli do Barcelony na zaledwie jeden punkt. Zrobiło się niebezpiecznie. Jakiż to paradoks, że akurat w momencie, gdy “Królewscy” pogrążyli się ciężkim kryzysie, piłkarze Barcelony podłączyli swoich rywali pod tlen.

Tak, to prawda. Barcelona w San Sebastian nie miała szczęścia. Wyjątkowo jej nie szło. Dwa razy obiła poprzeczkę bramki rywali i dwa razy słupek. Już w pierwszej połowie “Barca” trzy razy wbiła piłkę do siatki, ale po decyzji VAR odwołano wszystkie trzy gole oraz – dodatkowo – jeden rzut karny dla gości z Katalonii.

Powtórki pokazały, że zespół sędziowski błędu nie popełnił. Co prawda raz arbitrzy dopatrzyli się spalonego zaledwie o… piętę Lamine’a Yamala, no ale “aptekarski” ofsajd to też ofsajd.

“Barca” cisnęła w końcówce jak szalona, ale to było już tylko chciejstwo i chaos.

O losach meczu przesądził gol dla gospodarzy na 2:1, zdobyty przez Goncalo Guedesa w minutę po tym, jak Barcelona z trudem wyrównała.

Po bramce Marcusa Rashforda na 1:1 w szeregi drużyny Hansiego Flicka wdało się małe rozluźnienie. Taka zgubna myśl: “no, wreszcie ich mamy! Zaraz druga bramka i wygrywamy ten mecz”. Ale nie, nic podobnego.

Po golu na 2:1 pojawił się strach. A ten ma zawsze duże oczy. Nie pozwala opanować nerwów, wkrada się chaos, pośpiech i niewiara. Liczenie na łut szczęścia. A w tym meczu fortuna sprzyjała rywalom.

Tym razem nie zdała egzaminu żonglerka napastnikami, jaką uprawia Hansi Flick.

Jeśli ktoś pomyślał, że gol strzelony przez Roberta Lewandowskiego Realowi Madryt w finale Superpucharu Hiszpanii utoruje Polakowi drogę do pierwszego składu FC Barcelony, to niemiecki trener szybko wszystkim udowodnił, że takie myślenie o zestawieniu wyjściowej jedenastki “Blaugrana” jest kompletnie nieuprawnione.

La Ligi nie wygrywa się w El Clasico. Losy tytuły mistrzowskiego w Hiszpanii często rozstrzygają się na peryferiach ligi, w meczach z tak przeciętnymi zespołami jak choćby Real Sociedad – pisze Dariusz Tuzimek. W niedzielny wieczór, właśnie w San Sebastian, FC Barcelona straciła… Nie, jeszcze nie mistrzostwo. Na razie tylko trzy punkty. Jakie będą tego konsekwencje?…

La Ligi nie wygrywa się w El Clasico. Losy tytuły mistrzowskiego w Hiszpanii często rozstrzygają się na peryferiach ligi, w meczach z tak przeciętnymi zespołami jak choćby Real Sociedad – pisze Dariusz Tuzimek. W niedzielny wieczór, właśnie w San Sebastian, FC Barcelona straciła… Nie, jeszcze nie mistrzostwo. Na razie tylko trzy punkty. Jakie będą tego konsekwencje?…