“Kompromitacja”. Kosecki nie zostawił suchej nitki na Legii i Papszunie
- by Shiloh Dynasty
- 13
Legia sama tworzy sobie problemy. Zamieszanie z trenerem Papszunem nikomu nie pomaga. Obrazuje jedynie, jak absurdalne mamy przepisy, które powinny być błyskawicznie zmienione – mówi WP SportoweFakty Roman Kosecki, były piłkarz stołecznego klubu.
Legia Warszawa boryka się z ogromnym kryzysem, którego końca nie widać. Frustracja kibiców rośnie. Atmosfera wokół klubu jest coraz bardziej napięta. Oliwy do ognia dolała czwartkowa porażka przy Łazienkowskiej ze Spartą Praga w Lidze Konferencji (0:1). Gospodarzom nie udało się trafić do siatki choćby raz. Od 23 października stołeczna drużyna pokonała jedynie Znicz Pruszków w Pucharze Polski.
– Widać, że w głowach chłopaków coś przeszkadza mentalnie. To zawodnicy, którzy mają umiejętności i przecież potrafią grać w piłkę. Niemniej to, co się teraz dzieje, nie pomaga. Najpierw zamieszanie z trenerem Edwardem Iordanescu. Teraz niejasna sytuacja z Inaki Astizem. W takich warunkach trudniej o odbudowę – mówi WP SportoweFakty Roman Kosecki, 69-krotny reprezentant Polski.
Do Legii od dłuższego czasu jest przymierzany Marek Papszun. Sęk w tym, że trener Rakowa ma ważny kontrakt z częstochowskim klubem. Zarząd nie kwapi się, by pójść mu na rękę, a nastroje trudno nazwać optymistycznymi.
– Na pewno ktoś taki, jak Marek Papszun, by pomógł poukładać cały ten bałagan. Z drugiej strony, rozwój wypadków jest absurdalny. Od transferów są okienka. Zawodnik nie może sobie opuścić klubu, kiedy mu się żywnie podoba, a trener już tak? Przepisy są absurdalne w tej materii. To po prostu kompromitacja. Z kolei Legia się ośmiesza. Polski Związek Piłki Nożnej powinien wyeliminować problem i nanieść korekty, ma ku temu stosowne narzędzia – podkreśla Kosecki.
I dodaje, że w całym zamieszaniu najbardziej pokrzywdzeni są piłkarze Rakowa. – Należy docenić profesjonalizm chłopaków. Oni mają rodziny, kibiców, zależy im na dobru klubu. Wykonali w czwartek kawał dobrej roboty, punktując Rapid Wiedeń 4:1 – podkreśla były napastnik Atletico Madryt.
– Niemniej zawodnicy też rozmawiają ze sobą w szatni, kiedy nie ma tam trenera. Podejrzewam, że mają mętlik w głowie. Nie znam szczegółów kontraktu Marka Papszuna, ale to nie jest dobry czas, by snuć plany o przenosinach. Ma robotę do wykonania w dotychczasowym miejscu pracy – dodaje Kosecki.
Legia sama tworzy sobie problemy. Zamieszanie z trenerem Papszunem nikomu nie pomaga. Obrazuje jedynie, jak absurdalne mamy przepisy, które powinny być błyskawicznie zmienione – mówi WP SportoweFakty Roman Kosecki, były piłkarz stołecznego klubu. Legia Warszawa boryka się z ogromnym kryzysem, którego końca nie widać. Frustracja kibiców rośnie. Atmosfera wokół klubu jest coraz bardziej napięta. Oliwy do…
Legia sama tworzy sobie problemy. Zamieszanie z trenerem Papszunem nikomu nie pomaga. Obrazuje jedynie, jak absurdalne mamy przepisy, które powinny być błyskawicznie zmienione – mówi WP SportoweFakty Roman Kosecki, były piłkarz stołecznego klubu. Legia Warszawa boryka się z ogromnym kryzysem, którego końca nie widać. Frustracja kibiców rośnie. Atmosfera wokół klubu jest coraz bardziej napięta. Oliwy do…