Ma zaledwie 17 lat, a już zachwyca. “Nie każdy to ma, a tylko wybitni z tego korzystają”

Imponuje mi taka jego boiskowa bezczelność – mówi o Oskarze Pietuszewskim Tomasz Frankowski. – Tendencje do przejmowania inicjatywy było widać u niego od młodzieńczych lat – dodaje z kolei jego były trener, Przemysław Papiernik.

Nie ma dziś chyba w Polsce kibica, który nie słyszałby o Oskarze Pietuszewskim. Nastolatek szturmem podbił Ekstraklasowe boiska i już dziś wymieniany jest wśród największych talentów w swoim roczniku w Europie.

Zresztą, by nie być gołosłownym, dość powiedzieć, że serwis transfermarkt wycenia go na 12 milionów euro, co jest absolutnym rekordem w historii Ekstraklasy, a także jedną z najwyższych wartości, wśród wszystkich piłkarzy urodzonych w 2008 roku na świecie (wyższą wartość posiada jedynie 5 zawodników).

Sam zainteresowany jednak konsekwentnie udowadnia, że presja czy obciążenia, wynikające z gry na seniorskim poziomie nie są dla niego problemem.

O skali talentu Pietuszewskiego najlepiej świadczy też fakt, że choć ma dopiero 17 lat, to jest już kluczowym zawodnikiem czołowej drużyny Ekstraklasy, jaką jest Jagiellonia Białystok. Skrzydłowy w klubie z Podlasia zadebiutował ponad rok temu i szybko udowodnił, że nic sobie nie robi, z różnicy wieku, dzielącej go od wielu kolegów oraz rywali. Inna sprawa, że takie okoliczności są dla niego niczym chleb powszedni.

– Oskar od początku trenował ze starszymi, co wyszło też dość naturalnie, ponieważ poszedł rok wcześniej do szkoły. W Białymstoku mamy klasy sportowe i Oskar zawsze trenował z rocznikiem 2007. Pozwalała mu też na to jego naturalna fizyczność, dzięki czemu nie było widać pod tym względem różnicy. Wręcz przeciwnie, to Oskar momentami wyróżniał się swoją atletycznością i fizycznością – opowiada nam były szkoleniowiec Pietuszewskiego, a dziś dyrektor ds. szkolenia w Jagiellonii, Przemysław Papiernik.

– Oskarowi przede wszystkim trzeba było nie przeszkadzać w rozwoju. On zawsze przerastał wszystkich kolegów. Bo choć on jest chłopcem z rocznika 2008, to ja go totalnie tak nie traktuję, bo on zawsze między 2006 a 2007 rocznikiem się przewijał – wspominał z kolei w rozmowie z Tomaszem Ćwiąkałą Marek Wasiluk.

Brak kompleksów względem starszych kolegów widać było też doskonale chociażby w reprezentacji u-21, gdzie Pietuszewski, będąc jednym z najmłodszych na boisku, jest jednym z  jej liderów, notując jak do tej pory 4 bramki i 2 asysty w 6 spotkaniach.

Imponuje mi taka jego boiskowa bezczelność – mówi o Oskarze Pietuszewskim Tomasz Frankowski. – Tendencje do przejmowania inicjatywy było widać u niego od młodzieńczych lat – dodaje z kolei jego były trener, Przemysław Papiernik. Nie ma dziś chyba w Polsce kibica, który nie słyszałby o Oskarze Pietuszewskim. Nastolatek szturmem podbił Ekstraklasowe boiska i już dziś wymieniany…

Imponuje mi taka jego boiskowa bezczelność – mówi o Oskarze Pietuszewskim Tomasz Frankowski. – Tendencje do przejmowania inicjatywy było widać u niego od młodzieńczych lat – dodaje z kolei jego były trener, Przemysław Papiernik. Nie ma dziś chyba w Polsce kibica, który nie słyszałby o Oskarze Pietuszewskim. Nastolatek szturmem podbił Ekstraklasowe boiska i już dziś wymieniany…