Włosi zachwyceni Polakiem. “Podwójny cud”
- by Shiloh Dynasty
- 22
Mateusz Kochalski w tym sezonie przeżywa piękne chwile. Polski bramkarz tym razem zachwycił włoskich dziennikarzy podczas meczu SSC Napoli – Karabach Agdam (2:0) w Lidze Mistrzów.
Karabach Agdam tym razem nie sprawił niespodzianki, choć mocno się postawił SSC Napoli. Azerowie po pierwszej połowie remisowali 0:0. Bramki padły dopiero po przerwie. W 65. minucie gola strzelił Scott McTominay, a siedem minut później Marko Janković zaliczył gola samobójczego i Włosi wygrali 0:2.
Całe spotkanie w barwach Karabachu znowu rozegrał Mateusz Kochalski. Polski bramkarz pokazał się z bardzo dobrej strony. W 56. minucie udało mu się obronić rzut karny wykonywany przez Rasmusa Hojlunda.
To jednak nie wszystko. Nasz rodak zachwycił włoskich dziennikarzy jedenaście minut później. W ciągu kilku sekund dwukrotnie zatrzymał zawodników Napoli. Wymowny jest komentarz, który pojawił się w relacji na żywo w portalu gazzetta.it.
“Podwójny cud – Kochalski broni strzały Langa i McTominaya! Następnie Hojlund nie trafia głową do bramki o włos” – mogliśmy przeczytać na stronie największego włoskiego dziennika sportowego.
Karabach we wtorek przegrał, ale wciąż na duże szanse na awans do fazy pucharowej. Drużyna z Azerbejdżanu aktualnie zajmuje 16. miejsce w tabeli Ligi Mistrzów. Do rozegrania ma jeszcze mecze z Ajaksem Amsterdam (10.12), Eintrachtem Frankfurt (21.01) oraz Liverpoolem (28.01).
Mateusz Kochalski w tym sezonie przeżywa piękne chwile. Polski bramkarz tym razem zachwycił włoskich dziennikarzy podczas meczu SSC Napoli – Karabach Agdam (2:0) w Lidze Mistrzów. Karabach Agdam tym razem nie sprawił niespodzianki, choć mocno się postawił SSC Napoli. Azerowie po pierwszej połowie remisowali 0:0. Bramki padły dopiero po przerwie. W 65. minucie gola strzelił Scott McTominay,…
Mateusz Kochalski w tym sezonie przeżywa piękne chwile. Polski bramkarz tym razem zachwycił włoskich dziennikarzy podczas meczu SSC Napoli – Karabach Agdam (2:0) w Lidze Mistrzów. Karabach Agdam tym razem nie sprawił niespodzianki, choć mocno się postawił SSC Napoli. Azerowie po pierwszej połowie remisowali 0:0. Bramki padły dopiero po przerwie. W 65. minucie gola strzelił Scott McTominay,…